Satelitarne informacje
W nowoczesnym biznesie coraz ważniejsze jest korzystanie z dobrodziejstw technologicznych ułatwiających wymianę informacji, dotarcie do klienta czy też skracanie procedur związanych z prowadzonym biznesem. Aby takie możliwości wdrażać w codzienne funkcjonowanie potrzebne jest do tego celu posiadanie odpowiedniej wiedzy. Początkujący e-biznesmeni nie posiadający środków na zaangażowanie fachowców starają się na własną rękę zdobyć wiedzę z zakresu programowania, grafiki komputerowej czy e-biznesu. Przy zdobywaniu takiej satelitarne informacje warto zajrzeć do książek, który dostępne są na naszym rynku.
Gazeta dla mnie to jest coś na papierze. Konrad Paszkowski: To się nazywa e-zin. E-zin? K. P. : Tak, od e-magazine. Ok, przyjmuję tę nazwę. I uważam, że ktoś, kto na to postawi, ktoś kto… albo inaczej. Gdyby ktoś powiedział tym, co skręcali kiedyś w garażu pierwszy komputer, że będą potentatami i będą zarabiać miliardy dolarów, to pewnie popukaliby się w czoło. To byli zapaleńcy.
Czy znał Pan osobiście Grechutę? Tak, ponieważ śpiewałem w chórkach na jego koncercie jak również na płycie "Przeboje od serca" oraz w koncercie telewizyjnym w Teatrze STU, gdzie grałem też na flecie prostym, nie będąc wykonawcą tej partii. Kiedy to było? Było to pod koniec lat osiemdziesiątych. Jazz dla dużej grupy osób jest trudna muzyką. Grechuta w aranżacjach jazzowych, czy to się może im spodobać? Jest rzeczą osobistą, że każdy z nas kocha na swój sposób. Egoistka kosmiczna niespodziewanie wykrzykuje znane okienka.
Gazeta dla mnie to jest coś na papierze. Konrad Paszkowski: To się nazywa e-zin. E-zin? K. P. : Tak, od e-magazine. Ok, przyjmuję tę nazwę. I uważam, że ktoś, kto na to postawi, ktoś kto… albo inaczej. Gdyby ktoś powiedział tym, co skręcali kiedyś w garażu pierwszy komputer, że będą potentatami i będą zarabiać miliardy dolarów, to pewnie popukaliby się w czoło. To byli zapaleńcy.
Czy znał Pan osobiście Grechutę? Tak, ponieważ śpiewałem w chórkach na jego koncercie jak również na płycie "Przeboje od serca" oraz w koncercie telewizyjnym w Teatrze STU, gdzie grałem też na flecie prostym, nie będąc wykonawcą tej partii. Kiedy to było? Było to pod koniec lat osiemdziesiątych. Jazz dla dużej grupy osób jest trudna muzyką. Grechuta w aranżacjach jazzowych, czy to się może im spodobać? Jest rzeczą osobistą, że każdy z nas kocha na swój sposób. Egoistka kosmiczna niespodziewanie wykrzykuje znane okienka.